Seo copywriting, czyli jak za darmo pozycjonować stronę
Poprzedni post Następny post

Wytłumaczę wam, jak choć trochę podnieść stronę w rankingu Google bez ponoszenia kosztów na pozycjonowanie. Przeczytajcie dalej, a dowiecie się, w jaki sposób samodzielnie pozycjonować stronę dzięki SEO copywriting. Wystarczy mieć zakładkę „blog” na stronie, chęci do pisania i poznać trochę tajników  SEO copywritingu. 

O co chodzi w SEO copywritingu?

O to, by pisać treści,które będą widoczniejsze i atrakcyjniejsze dla wyszukiwarek. Aby tak się stało, trzeba te treści optymalizować pod kątem SEO.  Choć można, a nawet trzeba dbać o SEO wszystkich tekstów dodawanych na stronie  (jeśli wykorzystuje się strategię SEO w promocji), to ja dziś skupię się głównie na artykułach publikowanych na blogu. 

Blog to świetne miejsce do nawiązywania relacji z klientami, budowania wizerunku eksperta, informowania o nowościach, reklamy produktów. Ale to także wymarzone narzędzie do pozycjonowania strony i zwiększania ilości odwiedzin (a więc potencjalnych klientów) pochodzących z wyszukiwarki.

Dlaczego lubię SEO copywriting? Ponieważ dzięki niemu docieram do ludzi, którzy mnie szukają w Google. Jeśli ktoś wpisuje hasło copywriter ceny to wiadomo, że chce się rozeznać w cenach za usługi copywritingu, a nie zamówić pizze. Jeśli moja strona jest wysoko na to hasło, to wiem, że albo wejdzie na nią albo mój potencjalny klient, albo moja konkurencja. 😉 

 

Dlaczego warto postawić na SEO copywriting

 

Jestem przekonana, że o wiele korzystniejsze dla firmy, która chce się „wypozycjonować” jest (choć częściowe) zrezygnowanie z linkowania od miliona bezsensowych tekstów SEO, a w zamian tego skorzystanie z usługi dobrego SEO copywritera czy webwritera, który kilka razy w tygodniu będzie dostarczał porządne, długie teksty tematyczne publikowane na blogu firmowym połączonym ze stroną sprzedażową.

Choć pisanie treści SEO pod jednego bloga może nie przynieść spektakularnych i natychmiastowych efektów w rankingach wyszukiwarki, to z pewnością jest to dobry sposób na podniesienie i utrwalenie wybranych pozycji.

Z mojego doświadczenia wynika, że jak artykuł na blogu zdobędzie dobrą pozycję w Google, to ile nic się nie wydarzy (np. nie pojawi się silniejsza konkurencja, nie zaczniemy majstrować na stronie lub przestaniemy ją aktualizować), będzie tam siedziała miesiącami, a często nawet latami. Czyli jeden dobry tekst będzie ściągał ruch na stronę całkowicie za darmo. A jeśli tych dobrych tekstów będzie kilkadziesiąt, ruch zwiększy się kilkadziesiąt razy. Czyż nie warto? 😉 

SEO copywriting to także jedna z tych bezpieczniejszych metod pozycjonowania, która nie  naraża strony na zbanowanie (nałożenie blokady od Google).

Wspomnę także o tym, że wiedząc, jak pisać teksty naturalnie pozycjonujące stronę, można to robić samodzielnie, nie ponosząc żadnych kosztów finansowych, inwestując tylko czas. Jeśli tego czasu nie macie, to zlećcie pisanie tekstów doświadczonemu copywriterowi. Na przykład mnie. 😉 

 


 

 

Napisałam setki tekstów blogowych, dzięki którym pozycje stron znacząco się zwiększyły. Jedna moja klientka rozkręciła biznes tylko opierając się na wartościowych tekstach pisanych pod SEO. Nie ukrywam, że sporo jej w tym pomogłam. 🙂 Dziś już wiem, co sprawia, że treści są czytelniejsze i wartościowe dla robotów wyszukiwarek, co sprawia, że windują je w górę. Mogę się z wami tą wiedzą podzielić.

 

Dobre praktyki seo copywritingu. Jak napisać przyjazny tekst SEO, który nie zrazi Google i czytelników

 

Seo copywriting będzie skuteczniejszy, a czytelnicy bardziej usatysfakcjonowani, gdy przemyśli się nie tylko tematykę, ale i strukturę tekstu. 

 

Najpierw podstawy dotyczące tekstu SEO:

  1. Nawiązuje tematyką do branży, odpowiada profilowi bloga. Jeśli prowadzi się sklep z pieluszkami jednorazowymi i większość tekstów na blogu jest o pieluszkach, to Google będzie lepiej promowało teksty o pieluszkach niż na przykład teksty o czapeczkach. Choć z pewnością nie jest to regułą, warto wziąć pod uwagę, obmyślając tematy. 
  2. Cechuje się wysoką jakością i zawiera informacje przydatne dla klientów/potencjalnych klientów/czytelników. Google może nie zawsze trafnie oceni tę przydatność, ale pamiętamy, że jeśli teksty będą dobrze wypozycjonowane, będą czytane także przez ludzi. 
  3. Liczy od 4000 do 7000 znaków ze spacjami. To uwaga raczej bardziej pod kątem czytelnika, by się nie zmęczył i przeczytał wszystko do końca. Z moich obserwacji wynika, że długość tekstu niekoniecznie wpływa na pozycje. Bardziej liczy się to, czy treść spełnia liczne kryteria Google. Przykład: dwa moje wpisy, które świetnie się wypozycjonowały do top 3. Jeden bardzo długi tu (16 000 zzs), drugi bardzo krótki tu (1700 zzs). Z kolei według danych przedstawionych tu, im dłuższy tekst, tym lepsze pozycje i więcej udostępnień. 
  4.  Jest unikalny. Tu nie ma o czym pisać. 
  5. Dotyczy jednego, konkretnego tematu. Jeżeli w tekście o kosmetykach do pielęgnacji twarzy pojawią się informacje o lakierach do paznokci, szamponach i podpaskach, to Google zwariuje, bo nie będzie wiedziało, na jakie frazy pokazywać tekst wyszukiwarce.  Główną tematykę tekstu powinno się komunikować w tytule, śródtytułach i nazwie linku, umieszczając w nich odpowiednie frazy. 
  6. Jest podzielony na wstęp, rozwinięcie i zakończenie.
  7. Zawiera intrygujący tytuł (dla czytelnika), zgodny z tematem głównym (dla czytelnika i Google). W tytule warto zawrzeć frazę kluczową, na którą chcemy pozycjonować stronę – fraza może być odmieniona, musi brzmieć naturalnie (nie piszcie: copywriter Szczecin, bo to bez sensu). Dzięki przedstawionej niżej wtyczce Yoast, można ustawić dwa tytuły – inaczej widziane z poziomu wyszukiwarki i poziomu bloga.
  8.  Ma czytelną strukturę, dlatego powinien składać się z krótkich, kilku zdaniowych akapitów. Im dłuższy tekst, tym więcej akapitów. W każdym akapicie omawia się jedno zagadnienie dotyczące tematu głównego. Informację o tym, czego dotyczy dany fragment umieszcza się w śródtytule (zaznaczonym H2, H3 itd.), np. w tekście o maseczkach z miodu, jednym z zagadnień i śródtytułów będzie: Zalety naturalnej maseczki z miodu. 
  9. Powinien zawierać minimum 2-3 nieodmienione słowa (frazy) klucze.Takie, po którym internauta chce odnaleźć naszą stronę w wyszukiwarce. Słowo kluczowe powinno się znaleźć w pierwszym akapicie, następnie być powtórzone w każdym kolejnym minimum 1. Frazy główne można także powtarzać w śródtytułach. Wyjątkowo, jeśli słowo klucz nie pasuje gramatycznie do zdania, można zastosować frazę odmienioną lub wprowadzić tzw. stopwords, czyli wyrazy pomijane przez Google (np.: w, z, i ). Należy dążyć do tego, by zdania ze słowami kluczami brzmiały możliwe jak najnaturalniej.
  10. Dodatkowo zawiera od 2 do 7 fraz dodatkowych (odmienionych fraz kluczowych) lub synonimów frazy głównej, z którymi Google ponoć radzi sobie coraz lepiej. Im dłuższy tekst, tym więcej fraz można umieszczać. Frazy powinny być rozmieszczone w miarę równomiernie (na początku, w środku i na końcu tekstu). Na każde 1000 znaków powinna przypadać jedna fraza będąca synonimem lub odmianą frazy głównej. 
  11. Jest pozbawiony błędów ortograficznych, interpunkcyjnych, gramatycznych stylistycznych, merytorycznych. Dodałabym rażących błędów. 
  12. Zawiera minimum 1-2 śródtytuły (w zależności od długości i struktury tekstu) oznaczane w edytorze tekstów ( H2, H3, H4 itd.). 
  13. Zawiera linkowanie wewnętrzne (w poście umieszcza się jeden link kierujący do innej zakładki na stronie, wpisu, strony głównej itp.). 
  14. Jest merytoryczny (jeśli ma być dodany na blog firmowy, a nie ma przykład zapleczowy).
  15. Jest urozmaicony – zawiera wypunktowania, tabele, grafiki itp. 
  16. Jest napisany najpierw dla czytelnika, dopiero potem zoptymalizowany pod kątem wyszukiwarki.
  17. Składa się z nieskomplikowanych zdań (Google lubi prostsze teksty, które są zrozumiałe dla przeciętnego 10-latka).
  18. Jest przyjazny w odbiorze, napisany językiem dopasowanym do grupy odbiorców. Generalnie dziś nawet blogi mocno specjalistyczne cechują się tym, że pisane są prostym językiem docierającym do szerszego grona czytelników.
  19. Nie zawiera banałów, pleonazmów (masła maślanego). Wpis powinien być treściwy i rzeczowy – Google się na to nabierze, ale czytelnicy już nie. Należy unikać ogólników, zdań kompletnie bezwartościowych, źle widziane jest tzw. „lanie wody”, czyli zapełnianie byle jaką treścią i wplatanie do niej fraz kluczowych.
  20. Jest opisany metadanymi (by je wprowadzić w WP, trzeba skorzystać z wtyczki Yoast SEO lub Platinum SEO).

 

Metadane – sprzymierzeńcy SEO

Napisanie tekstu to pierwszy etap. Drugi i bardzo ważny, to opisanie go metadanymi, które są w całości odczytywane przez Google i częściowo przez użytkowników widzących tekst z poziomu wyszukiwarki. 

Metadane to inaczej dane o danych, czyli skrótowe informacje o zawartości artykułu. Im trafniejsze i treściwsze, tym lepsze, ponieważ sprawiają, że artykuł lepiej się pozycjonuje, a także lepiej się prezentuje w wyszukiwaniach i zachęca do kliknięcia w link. Niektórzy uważają, że metadane nie mają dużego znaczenia w pozycjonowaniu. Może to być prawdą, jeśli wykorzystuje się inne zewnętrzne metody zdobywania pozycji. Jeśli mówimy o seo copywritingu w kontekście tekstów na docelowym blogu, to metodane są bardzo ważne. W moim przypadku ich zmiana/poprawa przełożyła się na lepsze pozycje konkretnych wpisów.  

 

Metadane to m.in.: 

  • fraza główna (kluczowa) i opcjonalnie 3- 6 dodatkowych słów kluczowych (keywords, które opisują zawartość tekstu oraz ułatwiają Google przypisanie tematu do konkretnej kategorii). Słowa klucze to inaczej hasła, które wpisują użytkownicy w wyszukiwarce szukając informacji, firm czy usług. Można je dobrać intuicyjnie, choć lepiej korzystać z profesjonalnych narzędzi, by wiedzieć, czego poszukują potencjalni klienci/odbiorcy w sieci (np. Planera słów kluczowych Google ). Słowa kluczowe umieszcza się w artykule w różnych miejscach, w szczególności w treści, tytule, śródtytułach, opisie artykułu, w nazwach zdjęć, nazwie linku itp. 

Przykład tego, jak Google podpowiada w wyborze frazy kluczowej:

 

 

  • nazwa artykułu – czyli tytuł. Google pokaże w wyszukiwarce tytuł wpisany w kokpicie, ale można go zmienić np. wtyczką Yoast. Wtedy inny tytuł pokaże się czytelnikom na stronie, a inny użytkownikom wyszukiwarki i Google. W tytule warto zamieścić frazę kluczową, odmienioną lub nie. 

 

  • opis (description), czyli treść najlepiej charakteryzująca zawartość wpisu. Opis pokazuje się w wyszukiwarce pod linkiem podczas wpisania określonych słów. Informuje czytelnika, czy warto kliknąć w link. Warto w nim umieścić odmienioną lub nieodmienioną frazę kluczową. Wtedy opis informuje Google, jaki temat jest poruszany w tekście. Description powinien liczyć około 150-160 znaków, bo właśnie tyle pokazuje Google. Również warto go ustawić przy pomocy wtyczki  Yoast SEO, inaczej Google pokaże dwa pierwsze, przypadkowe zdania, które niekoniecznie zachęcą użytkownika wyszukiwarki do kliknięcia w link. 

Poniżej przykład, jak umieszcza się frazę kluczową we wtyczce Yoast:  

 

 

 

  • nazwa linku, która nie może być za długa. Umieszczenie frazy kluczowej w linku ma spore znaczenie w pozycjonowaniu artykułu. Dobry efekt zyskuje się także wtedy, gdy nazwa linku jest w całości frazą kluczową. Tak jest na przykład z moją podstroną joannaszymanska.pl/copywriter-portoflio, która świetnie się wypozycjonowała do top 3 i przynosi mi się sporo klientów. 😉 

Poniżej przykład jak wygląda strona z poziomu wyszukiwarki:

 

  • zdjęcia/grafiki również powinny być odpowiednio podpisane, co oznacza, że zamiast nazwy 387839789.png wpisujemy coś związanego z tematem i frazą kluczową. Podpis powinien znajdować się zarówno jako nazwa zdjęcia, jak i tekst alternatywny. 

Schemat typowego tekstu pozycjonującego stronę/blog

Tytuł

Zachęca do przeczytania tekstu, informuje, o czym będzie tekst. Może zawierać frazy kluczowe, odmienione lub nie. Tytuł powinien być poprawny gramatycznie, a także możliwe jak najatrakcyjniejszy. Dobry tytuł wpływa na uzyskanie lepszej pozycji w wyszukiwarce i sprawia, że tekst zachęci do przeczytania większą liczbę internautów. 

Wstęp 

Składa się z 1 akapitu, zawiera 1 – 2 słowa kluczowe, które są równomiernie rozmieszczone w treści. Nie trzeba tworzyć wcięć w akapitach. Słowa nie powinny być blisko siebie. Fraza kluczowa powinna się znajdować na początku tekstu. Wstęp to najważniejsza część tekstu, gdyż ma największy wpływ na to, czy internauta zechce czytać dalszą część. W tym miejscu możliwe najbardziej przekonująco zachęć czytelnika do przeczytania całego tekstu. 

Rozwinięcie

Składa się z z minimum 2 akapitów, zawiera 1-2 frazy kluczowe, które są równomiernie rozmieszczone. Frazy nie powinny być blisko siebie. W rozwinięciu warto umieścić przynajmniej 1 śródtytuł (oznaczając go nagłówkiem H2). W dłuższych tekstach śródtytułów powinno być więcej. Warto przedstawić wypunktowania, tabele, grafiki, które wzbogacają treść. Jest to miejsce na „rozpisanie się” i przekazanie przydatnych informacji. 

Zakończenie

Składa się z 1 akapitu, nie musi zawierać słów kluczowych. Jest to podsumowanie informacji opisanych w tekście, zachęcenie do nawiązania kontaktu, zostawienia komentarza itp. 

Kilka uwag o seo copywritingu

  •  Słowa klucze służą do komunikacji z Google. To między innymi na ich podstawie roboty dowiadują się, jaka jest tematyka strony lub wpisu. Należy jednak unikać przesycenia słowami kluczowymi. Nie powinno ich przypadać więcej niż 1-2 na każde 1000 zzs. Tekst powinien brzmieć naturalnie, a nie być zbitką słów kluczowych. Słowa klucze są wciąż kluczowe w pozycjonowaniu strony, jednak nie można opierać optymalizacji tekstu pod kątem SEO wyłącznie na nich. Google bierze pod uwagę wiele kryteriów oceniając, czy teksty są warte promowania w „magicznej dziesiątce”. 

 

  • Najlepiej przyjąć zasadę, że na jeden artykuł wybiera się jedną frazę kluczową i jej synonimy. Tak jest czytelniej dla Google. Jeśli wybierzecie kilka różnych fraz i na żadną nie położycie nacisku, roboty wyszukiwarek zwariują, bo nie będą wiedziały, które frazy mają dla was znaczenie. 

 

  • Świadoma optymalizacja tekstu może przybliżyć stronę do TOP 10 na daną frazę, ale nigdy nie ma gwarancji spektakularnego efektu. Można stosować zawsze te samy zasady, a jeden wpis się wypozycjonuje, a cztery nie.

 

  • Czasami tekst zdobędzie pozycje na inne, dziwne frazy, niekoniecznie te, na którym nam zależy. Gdy widzę, że użytkownicy często wchodzą na wybrany tekst po innej frazie, niż sobie założyłam, zmieniam go tak by zdobył jeszcze wyższe pozycje. Czasami się udaje. 😉 Tak było w przypadku tego wpisu, który nie wiedzieć czemu, dość dobrze wypozycjonował się na frazę dobry copywriter. Zmieniłam go i w krótkim czasie doszedł do top 10. 

 

  • Warto umiejętnie dobierać frazy kluczowe. Jeśli chcemy wypozycjonować stronę tylko samymi wpisami na blogu, o wiele lepiej dobierać frazy z długiego ogona (np. zamiast fryzjer Szczecin wybrać dobry fryzjer ze Szczecina) i/lub frazy rzadziej wyszukiwane, maks. 200-500 miesięcznie. Wtedy po prostu trzeba tworzyć więcej wpisów, z mniejszą ilością wyszukiwań, ale za ma się większą szansę na dobre pozycje.  

 

  • Moim zdaniem skutecznym patentem na pozycjonowanie fraz z długiego ogona jest ich konstruowanie w taki sposób, by odpowiadały na możliwe pytania użytkowników wyszukiwarek. Na przykład: Kim jest copyrighter, Kim jest copywriter itp.   Zatem oferując jakieś usługi, warto napisać artykuł  o szczegółach swojego zawodu, pracy, firmy itp. Google bardzo lubi teksty, które edukują czytelników. 

 

  • Optymalizację tekstu pod kątem SEO robi się na końcu, po napisaniu tekstu dla czytelnika. Zmieniajcie zdania i dodawajcie słowa kluczowe, dopiero po tym, jak uznacie, że treść jest ciekawa dla człowieka. 

 

  • Warto też bardziej zagłębić się w SEO, zoptymalizować nie jeden wpis, ale całą stronę tak, by była przyjaźniejsza dla Google. Zaglądajcie do narzędzi Google, np. google webmaster. Znajdziecie tam wiele przydatnych informacji od samego wujka – on najlepiej wie, co trzeba zrobić, by mieć lepsze pozycje. 🙂

 

  • W wielu przypadkach wyłącznie zdobycie trzech, czterech pierwszych pozycji generuje przyzwoity ruch na stronie. Z uwagi na to, że Google wyświetla na pierwszej stronie wyników coraz więcej reklam, dziesiąta czy dziewiąta pozycja mogą pojawiać się dopiero na drugiej stronie. 

 

  • Jeśli minął miesiąc od napisania tekstu, ale jego pozycje nie drgnęły, warto pomyśleć, czy można go ulepszyć. Może jakieś zdjęcia są źle podpisane, słowa kluczowe źle rozmieszczone albo warto go podlinkować z innego wpisu. Często tak robię i to działa. 

 

  • Przestrzegam przed zbyt mocnym skupianiem się wyłącznie na SEO copywritingu. Mnie swego czasu to zgubiło, ponieważ wiele moich tekstów traciło sens, nie były fajne do czytania. I choć zdobyły dobre pozycje, to albo je poprawiłam, albo całkowicie usunęłam z bloga. 

 

  • Trzeba pisać dużo i regularnie. Wiem, że to jest najtrudniejsze, bo sama mam z tym problemy. By zobaczyć pewne efekty, trzeba na początek dodawać minimum 3 teksty tygodniowo,  z czasem 1-2 tygodniowo.  

 

  • I bardzo ważne: wtyczka Yoast (ani żadna inna) nie pozycjonuje stron! To by było życie. 😉 Jest to tylko narzędzie ułatwiające świadomą optymalizację pod kątem SEO, na zasadzie podpowiedzi, czy zostały określone słowa kluczowe, śródtytuły itp. 100% zielonych kołeczek nie daje żadnej gwarancji, a jedynie sygnał, że tekst ma spore szanse na zdobycie dobrych pozycji. 

 

Z jakich narzędzi korzystać optymalizując teksty pod kątem SEO?

Proponuję kilka fajnych narzędzi.

Do wybierania słów kluczowych:

Planner słow kluczowych Google Adwords

Keyword Tools

Do planowania treści (inspiracji, sprawdzania czym lubią się dzielić ludzie w sieci):

Buzzsumo

Do monitorowania pozycji:

ASPS (5 fraz darmowych, piękny interfejs)

Cmonitor (w opcji darmowej każdą frazę trzeba sprawdzać pojedynczo)

SEMSTORM (za 34 zł miesięcznie można zyskać całkiem fajne możliwości do monitorowania widoczności strony w sieci)

SERBLAP (opcja darmowa jest wystarczająca dla małych firm, freelancerów, blogerów)

 

Próbowaliście kiedyś pozycjonować stronę tekstami? Jeśli tak, to z chęcią przeczytam wasze opinie na ten temat. 

Wróć na górę