Ryzyko zawodowe copywritera freelancera. Samotność zawodowa – czym jest i jak jej przeciwdziałać?

Lubię swoją pracę copywritera freelancera. Nawet bardzo lubię. Jest to zawód, dzięki któremu nie tylko poszerzam poszerzam zasób słownictwa, ale także wzbogacam wiedzę. Jak w każdej pracy, obok korzyści, istnieją także zagrożenia. Największym z nich jest samotność zawodowa. Skąd ona się bierze?


  • 95% moich klientów kontaktuję się ze mną wyłącznie drogą mailową. Nigdy ich nie widuje w realu, ani też nigdy z nimi nie rozmawiam  przez telefon. 

  • Pracuję w domu, nie chodzę do pracy, nie mam współpracowników ani przełożonych. Nikt mi nie przeszkadza, ale też nikt nie poplotkuje ze mną o mężu lub wrednej koleżance z innego działu. Nikt mnie nie obgaduje za plecami, ani nie popadam z nikim w konflikty.

  • Nie dojeżdżam do pracy autem ani autobusem. Nie spotykam nieuprzejmej starszej pani czy posępnego kierowcy autobusu, który nie chce sprzedać biletu, bo jest przed 18. 

 

W zasadzie można by rzec, że to wszystko zalety. Pełna swoboda życia. Tak, ale nie kiedy taki stan trwa 2,3, 10 lat. Samotność może doprowadzić do paraspołecznych relacji i uciekania do rożnych pocieszaczy, na przykład alkoholu. Wielu genialnych pisarzy, malarzy czy rzeźbiarzy zatracało się w swojej samotności, co skutkowało u nich problemami psychicznymi i wyniszczającymi nałogami. 

Śmieję, że do każdego stanowiska jest przypisane określone ryzyko zawodowe. Kosmetyczki narażone są na alergie, nauczyciele na ubytki słuchu, a copywriterzy freelancerzy na skutki wynikające z samotności zawodowej. Nie jest to żadne fachowe pojęcie, sama je wymyśliłam.

 

Czy można coś z tym zrobić? Oczywiście! Poznaj moje sposoby na przeciwdziałanie samotności zawodowej freelancera

 

I. Dbanie o relacje rodzinne i towarzyskie. Popołudnia i weekendy to czas, kiedy mogę się spotykać z ludźmi, których lubię i kocham. Mogę także spotykać się  z tymi, których nie zawsze lubię i kocham, ale są potrzebni dla równowagi życiowej. 😉

copywriter freelancer  

II. Fora internetowe i social media. W sprawach zawodowych kontaktuję się z ludźmi na blogach, forach internetowych, Facebooku. To z nimi wymieniam się uwagami i to im żalę się w sprawach zawodowych. Copywriterzy freelancerzy zazwyczaj wspierają się i są chętni do wirtualnych rozmów – wszyscy jesteśmy w podobnej sytuacji. 

copywriter freelancer III. Udział w konferencjach i szkoleniach. Wielka szkoda, że mój Szczecin omija wiele takich imprez, gdzie można spotkać ciekawych ludzi ze świata marketingu, trenerów i szkoleniowców. Choć wiem też, że coraz więcej się tu dzieje, dlatego w tym roku będę baczniej przyglądać się ofertom takich wydarzeń i na pewno wybiorę coś dla siebie. Z drugiej strony, czasem się zastanawiam, czy naprawdę coś tracę, bo w wielu przypadków są to tylko quasi-szkolenia, których celem jest zasilanie portfeli quasi-szkoleniowców. Ale to już inna historia.   copywriter freelancer  

IV. Dobra książka. Uwielbiam powieści obyczajowe i biografie znanych ludzi, na przykład muzyków i aktorów. Dzięki temu utwierdzam się w przekonaniu, że będąc copywriterem, wiodę szczęśliwe życie i nie spotka mnie taki straszny los, jak na przykład artystów. Ostatnio, szczególnie zapadła mi w pamięci biografia Beksińskich. Po jej przeczytaniu hasło artysta-ekscentryk nabiera nowego wyrazu. Jeżeli sądzicie, że Van Gogh albo Salvador Dali byli „dziwakami”, to znaczy, że jeszcze nie poznaliście Zdzisława Beksińskiego. Człowiek o hmm… oryginalnym usposobieniu. Szkoda, że jest tak mało znany i niedoceniany.

 

copywriter freelancer

V. Podróże. Uwielbiam rodzinne wycieczki rowerowe do parku, lasu, nad jezioro. To mnie motywuje i dodaje energii życiowej. Często wyszukuję różne rodzinne atrakcje typu warsztaty, wyścigi, koncerty czy imprezy w plenerze. Bawię się świetnie.

Kocham podróżowanie do innych miast i krajów, choć w ostatnich latach zaniedbałam odległe wycieczki na rzecz krótszych wypadów z małymi dziećmi. Ubóstwiam wodę, dlatego często odwiedzam baseny, aquaparki, jeziora i morze. Mam to szczęście, że wszystko jest w Szczecinie albo jego pobliżu. Obiecałam sobie, że dobrze zwiedzę Polskę i jej zakątki, dlatego co roku udaje się na dłuższy wypoczynek do innego miejsca. Dwa lata temu wybrałam Trójmiasto, rok temu Mazury. Trafiłam nawet na inscenizację „bitwy pod Grunwaldem” – coś niesamowitego. Chciałabym także poznać kraje, w których nigdy nie byłam. Za kilka tygodni lecę zwiedzać Londyn.

copywriter freelancer

VI. Muzyka. Mój gust muzyczny jest trochę „staroświecki”. Najbardziej relaksuję się przy muzyce rockowej, zarówno polskiej jak i zagranicznej. Uwielbiam Aerosmit, kocham Freddiego Mercurego. O Marku Grechucie już nie wspomnę. „Bo ważne są te dni, których jeszcze nie znamy”.

copywriter freelancer

VII. Czas spędzony z moimi dziećmi. Gdy tylko wracają  ze szkoły i przedszkola, mój dom wypełnia krzyk i wrzawa, a moje serce rośnie ze szczęścia, że mam takie fajne pociechy. Wtedy uświadamiam sobie, że może gdybym wracała do domu po wielu godzinach spędzonych w pracy, zatłoczonym miejscu wśród zestresowanych ludzi, to może chciałabym, by dzieciaki były ciche i spokojne. Bo chcę odpocząć, zrelaksować się. A tak, po 6-7 godzinach absolutnej ciszy, jestem spragniona ludzi, hałasu i rozmów.

copywriter freelancer

VIII. A gdy żaden punkt nie działa motywująco, to przypominam sobie czasy, kiedy pracowałam na etacie, przez 8-9 godzin stałam w zatłoczonym pomieszczeniu, w którym non-stop grała jedna i ta sama muzyka, przez które przewijały się tłumy ludzi. Z miejsca czuję się lepiej i doceniam swoją ciszę i spokój w pracy.  copywriter freelancer

Podsumowując: wychodźcie z domu i nie zatracajcie się całkowicie swojej pracy!

Lubię to: