Ponad 100-letnia babcia Coca-Cola żyje i ma się świetnie

Historia Coca-Coli jest długa. Bardzo długa. Skład tego „wysublimowanego” napoju opracowano pod koniec XIX wieku. Dziś słodki, gazowany brązowy płyn w butelce z charakterystyczną czerwono-białą etykietą piją ludzie na każdym kontynencie. Jest to jedna z najbardziej rozpoznawanych marek na świecie. Samo logo Coca-Coli jest warte ponad 70 miliardów dolarów. 

Coca-Cola-Vintage-Ad-8

Niegdyś w Polsce ten napój kojarzył się z czymś luksusowym, pysznym i niedostępnym. Był symbolem wolnej Ameryki. Oczywiście w okresie PRL-u nie istniała legalna sprzedaż Coca-Coli, gdyż ówczesna władza nie mogła sobie pozwolić, by społeczeństwo polubiło napój „zachodniego imperialistycznego wroga narodu”. 🙂 Dziś może się to wydawać śmieszne. Kiedy Ameryka rozpiła się Coca-Colą, Polacy musieli zadowalać się oranżadą i wodą z syfonów. A imperialistyczny wróg kusił biednych warszawiaków Coca-Colą.

W latach 70. na polskim rynku pojawiła się w końcu Coca-Cola, określana między innymi stonką ziemniaczaną w płynie. Pojawił się także produkt alternatywny, czyli Polo Cockta. Choć ja chyba jestem za młoda, by takie cuda pamiętać.

Polacy  pokochali Coca-Colę, może także ze względu na to, że przez lata była niedostępna. Ponoć w Warszawie klienci kupowali ją hurtowo. Któż nie pamięta jednego z pierwszych polskich sloganów promujących ten napój „Zawsze Coca-Cola”Oczywiście, niezwykłe walory smakowe Coca-Coli można poddać wątpliwości. To, że ,ludzie ją piją, że im smakuje i kupują przy okazji świąt i imprez, nie jest żadnym dowodem pysznego smaku. Bo ludzie lubią też pić wódkę. I niektórym podobno smakuje. 

90d623b142c196013bf6cd9c5b275208

Cola-Cola to jeden z symboli pop kultury. Symbol konsumpcjonizmu, pochwała materializmu. Sama firma The Coca-Cola Company znacząco wpłynęła na obraz świata zachodniego i styl życia ludzi z krajów rozwiniętych. Nawet jeśli nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Wraz z upowszechnianiem się Coca-Coli w okresie powojennym, rozpoczął się proces globalizacji, homogenizacji świata. Choć nie była to zasługa samej Coca-Coli, to marka odegrała w tym procesie znaczącą rolę. 

- PHOTO TAKEN 20DEC03 - A young Maasai carries a coca-cola bottle container before the graduation to manhood ceremony in Kisaju, 80 km east of Kenya's capital Nairobi, December 20, 2003. As the young Maasai boys reach the age of 15, they have their coming-of- age ceremony which initiates them into elderhood. Taking control of the fight against AIDS in an unprecedented move, the warrior leaders pronounced changes in the centuries-old rules for sexual and social actions during the ceremony, in order to stop the spread of the scourge among their people, a precedent which must be followed by all of the 400,000 Maasai and their Maa speaking neighbors.

Gdy czasami wspominam znajomym, że wizerunek brodatego, grubiutkiego, odzianego w czerwony kubrak i czapkę z pomponem Mikołaja był pomysłem Coca-Coli – patrzą na mnie z niedowierzaniem. Nie każdy wie, że zanim czerwony święty Mikołaj ciągnięty na saniach przez renifery, zaczął roznosić prezenty, robili to prawdziwi święci, Biskupowie, Dziadki Mrozy, Śnieżynki, Trzej Królowie czy Gwiazdorzy. Autorem wizerunku św. Mikołaja wg.  Coca-Coli był amerykański rysownik Haddon Sundblom tu link (właśnie w takich celach czasami korzystam z Wikipedii, o czym pisałam tu). Artysta inspirował się opowieściami o świętym Mikołaju oraz wyglądem swojego pociesznego znajomego. 

W Ameryce już w latach 30. Coca-Cola zaczęła mocno promować wizerunek św. Mikołaja, który rozdawał prezenty, a przy okazji uwielbiał pić Colę.  Mnie wprawdzie od zawsze prezenty pod choinką zostawiał św. Mikołaj. Z przedszkolnych imprez świątecznych, pamiętam właśnie Mikołaja z długą białą brodą, w długim czerwonym kubraku. Trzeba przyznać, że to jak dziś spędzamy święta, jest po części zasługą The Coca-Cola Company. Żadne dziecko nie ma dziś wątpliwości, jak ten Mikołaj wygląda. 

Z czym kojarzy się nam „Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta…”? Oczywiście z Coca-Colą. Kto posiada prawo do ogłoszenia, że właśnie rozpoczął się okres przedświąteczny? No pewnie, że Coca-Cola. Na początku grudnia po kraju zaczynają jeździć kultowe już ciężarówki z pięknym logo Coca-Coli. W tym roku także się załapałam, gdyż ciężarówka zatrzymała się zaledwie kilkaset metrów od mojego domu. Rozrywka dla rodziny.. hm… bardzo wątpliwej jakości.

W skrócie. 2,5 godziny stania z dwójką dzieci, by spędzić 15 sekund z św. Mikołajem, który nawet swoją długą i naprawdę bardzo tandetną brodą nie był w stanie ukryć tego, że był młodszy i szczuplejszy ode mnie. To nie był mikołaj cocacolowy. Jednak pod względem marketingowym – niewątpliwy sukces marki. Moje dzieci – zachwycone. Więc jako matka nie mogę narzekać. Jedno z dwóch zdjęć, które zrobiliśmy tamtego dnia, kiedy do Szczecina przyjechała ciężarówka. Wierzcie mi, dopchanie się do tego samochodu graniczyło z cudem. 

12325675_898633096881671_1811413856_o

Niemal każdy Polak podświadomie czuje, że jeśli idą święta, pomału trzeba gromadzić zapasy Coca-Coli. Może to jest zabawne, ale w zeszłym roku, tuż przed świętami odwiedziłam okoliczny dyskont. Okazało się, że klienci wykupili cały zapas tańszej i trochę droższej wódki, chleba i Coca-Coli. Swoją drogą, zawsze mnie dziwiło, że ludzie zaopatrują się w chleb przed świętami, kiedy wiadomo, że potem się go wyrzuca, bo przecież nikt w święta nie będzie się zapychał chlebem, kiedy stół jest zastawiony pierogami, kluskami z makiem i ciastami. 

1936-Vintage-Coca-Cola-Christmas-Ad

Coca-Cola-Vintage-Ad-5

Odkąd pamiętam moją uwagę zawsze zwracały reklamy Coca-Coli. Mogłoby się wydawać, że w dobie „eco-trendów”, promowanie gazowanego napoju, naszpikowanego cukrem i związkami chemicznymi jest trudne. Bowiem, jak pozycjonować w świadomości konsumentów taki napój jak Coca-Cola, kiedy powszechnie wiadomo, że jest to produkt nie tylko całkowicie zbędny, ale także szkodliwy dla zdrowia człowieka? Coca-Cola naprawdę świetnie sobie z tym radzi.

Od kilkudziesięciu lat nie znika z bestselerowej listy top napojów i top produktów. Prowadzi zaskakująco dobre akcje marketingowe, które sprawiają, że konsumenci uważają, iż Coca-Cola jest symbolem radości, świąt Bożego Narodzenia, jest dobra na trawienie i łagodzi bóle brzucha. 

Dostawca-coli-600x426

Podobno skład Coca-Coli jest pilnie strzeżoną tajemnicą. To naprawdę zaskakujące, zważywszy na to, że współczesne prawo nakazuje umieszczanie składu produktu na jego opakowaniu. Skład wcale nie jest żadną tajemnicą, jest to tylko zwyczajny mit. Wiele firm z sukcesem potrafi odwzorować napój o smaku Coca-Coli.

Choć niektórzy robią to nieudolnie. Następnie sprzedawać go w niższej cenie z napisem „Cola”. Nawet jeżeli ludziom będzie się wydawało, że „niee, to nie to, od razu można poznać, że to nie Cola-Cola, a podróbka”. Akurat. 😉 Choć podobno oryginalna Coca-Cola smakuje inaczej w różnych krajach. W jednych jest słodsza i bardziej gazowana, w innych mniej. Producent dopasowuje jej smak do preferencji konsumentów żyjących w danej części świata.

ceb26ad9f1c4c7cef4bc75bb7ee5b461

Na początku XX wieku Coca-Cola promowana była jako orzeźwiający, pobudzający napój o niesłychanych walorach smakowych. Coca-Cola miała być jednym z cudownych napojów, które uwielbiały na przykład pielęgniarki. Pily Colę, by się orzeźwić i przetrwać nockę. Zalecały ja także pacjentom. Sprytny zabieg. No, jeśli pielęgniarki je rekomendowały, oznaczało to, że było to coś naprawdę służące zdrowiu. Stare plakaty i reklamy z udziałem Coca-Coli są dziś rozczulające.

Estetyka vintage sprawia, że bez krępacji można nimi udekorować ścianę. Mają nie tylko wartość historyczną, ale także wartość estetyczną. Można się z nich dowiedzieć, jak ewoluowała marka Coca-Coli i jak zmieniał się zachodni styl życia. Są dowodem na to, że Coca-Cola potrafi się dostosować do każdej epoki. Zwróćcie uwagę na uroczy oldschoolowy strój pielęgniarki. 🙂

  6-Something-That-Will-Refresh-You

Mnie najbardziej zaskoczyły stare reklamy dowodzące, że Coca-Cola to świetny napój dla dzieci. I że rodzice powinny ją podawać maluchom jak najwcześniej. Dziś nie jest ważne, że Coca-Cola nie jest zdrowa. To wie każdy przedszkolak. A wiem z własnego doświadczenia, że jeśli wmawia się dzieciom, że Coca-Coli nie powinno się pić, to pożądają jej jeszcze bardziej. Według moich dzieci – jest cola na stole, jest impreza. 🙂

Coca-Cola-Vintage-Ad-1

Często słyszę, że Coca-Cola pomaga na sensacje żołądkowe. Kiedy mojego syna po wyjściu z restauracji zaczął boleć brzuch, moja koleżanka w pośpiechu zawołała, że trzeba szybko mu dać Coca-Coli, to mu przejdzie. W restauracji serwowano tylko Pepsi. – A Pepsi może być? – zapytałam. – Nie wiem, Coca-Cola na pewno pomoże, ale Pepsi… Z racji tego, że nawet Cola Zero, z mniejszą ilością cukru, nijak wpisuje się w nowoczesne trendy żywieniowe, firma pieczołowicie pracowała nad inną wersją napoju. Powstała zielona wersja Coca-Cola life. Podobno słodzona bardzo modnym ostatnio naturalnym słodzikiem – stewią. Znów dobre posunięcie.

cclife_ptrue

Wiadomo, że klasyczna wersja Coca-Coli pozostanie niezastąpiona. Towarzyszy nam przy okazji ważnych okoliczności rodzinnych, ślubów, świąt. Postawić na stole tańszy substytut Coli z Biedronki, to naprawdę wstyd dla gospodarza. 😉 Ta przeraźliwe słodka, niezdrowa Coca-Cola jest starsza niż nasze babcie. A żyje i z każdym rokiem młodnieje. 

A na koniec kilka reklam vintage Coca-Coli. Nawet jedna z udziałem Marilyn Monroe. Aż łezka się w oku kręci 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=MbJTa3hITPc https://www.youtube.com/watch?v=8zTDbpxT8ZI https://www.youtube.com/watch?v=HQiSNuZb4m0  

Lubię to: