Jak prawie za darmo stworzyć własną stronę z portfolio? Część I
Prev post Next post

Nie wyobrażam sobie, żeby freelancer mógł funkcjonować w przestrzeni internetowej bez własnej strony internetowej, na której prezentuje swoje portfolio. Copywriterzy z pewnością nie będą mieli problemów z napisaniem tekstów na stronę internetową. Trudniejsze może okazać się zrobienie tej strony. Zakładam, że zaczynając działalność freelancera, nie ma się z reguły zbyt wielu środków. Zlecenie wykonania i optymalizacji strony www może kosztować kilka tysięcy złotych.

 

Można jednak to wszystko zrobić samemu, prawie za darmo. Co więcej własną stronę można stworzyć bez znajomości języków programowania. Korzystając z rewelacyjnego systemu, jakim jest WordPress. Jedyny koszt, jaki poniesiecie to kupienie domeny i hostingu. Orientacyjnie, za pierwszym razem zapłacicie za to maksymalnie 100 zł. Wszystko jednak zależy od tego, co i za ile wybierzecie. 

Przeczytajcie zatem, od czego zacząć tworzenie strony. Na początek będą wam potrzebne 3 narzędzia, bez których strona nie pojawi się w przestrzeni internetowej. Będą to:

1.domena

2.hosting

3.WordPress (lub inny CMS)

 

Stworzenie własnej strony – to takie proste…

 

Przyznam, że dziś mogłabym śmiało powiedzieć, że stworzenie strony na WordPressie jest banalnie proste. Phi, błahostka, odpalasz WP i jedziesz. I wszystko za darmo. Początki były jednak trudne. Dla kogoś, kto nigdy nie miał do czynienia z programowaniem, seo i ogólnie narzędziami internetowymi, stworzenie własnej strony nie będzie takie łatwe. Nawet na WordPressie. 

Od początku zajmuję się administrowaniem mojej strony i bloga. Co z pewnością widać ;). Dużo, a nawet bardzo dużo się nauczyłam. Wciąż coś zmieniam, ulepszam, czasem pogarszam. Lubię testować różne możliwości. Do tego stopnia, że kiedyś doszczętnie rozwaliłam swoją stronę. Nie było czego zbierać. Może to i dobrze, ponieważ i tak mi się nie podobała. 

 

Pierwsza samodzielnie zrobiona strona pewnie będzie słaba…

 

Z czasem, wszystkiego się nauczycie. Wiem sama po sobie, że za każdym razem, gdy poprawiam lub całkowicie zmieniam swoją/e stronę/y, wiele się uczę. Każda kolejna odsłona jest ciut lepsza i bardziej przemyślana. Oczywiście nie łudzę się, że dorównuję specjalistom od tworzenia stron. Gdzie tam. Ale nauka i testowanie rożnych rozwiązań sprawia mi wiele przyjemności. I nic za to nie płacę. 🙂

 

 

1. krok – wybór domeny

Domena to po prostu nazwa strony internetowej. Można je kupić w wielu miejscach, np. na takich stronach:

domeny.pl

nazwa.pl

GoDaddy.com (mają fajne końcówki)

home.pl.   (to mój dostawca)

 

Jednak wybór nazwy domeny to nie lada problem. W końcu będzie definiować wasze usługi i poniekąd będzie wizytówką działalności, marki. Warto zadbać, by była możliwie najbardziej unikalna, ale i łatwa do zapisania i wymówienia. Co ważne, nie warto zakładać stron na darmowych domenach blogowych, na przykład blogspot czy blogger. Nie, jeśli chcecie prowadzić działalność usługową, ponieważ nie wygląda to profesjonalnie. Trzeba kupić własną domenę. 

Jaką nazwę domeny wybrać?

 

Możliwości jest wiele, poniżej przedstawiam 3.

1. Domena- imię i nazwisko

 

Ja zdecydowałam się na chyba jedno z najprostszych rozwiązań. Nazwa mojej domeny, to po prostu www.joannaszymanska.pl. Firmuję swoje usługi własnym nazwiskiem. 🙂 Obecnie nazywanie domeny swoim imieniem i nazwiskiem jest dość popularne wśród blogerów, czy właśnie freelancerów. 

Jeżeli nie wiecie, jaką wybrać domenę, zróbcie tak jak ja. No chyba, że jesteście kobietami-pannami i w przyszłości planujecie zmienić stan cywilny i nazwisko. Wtedy nazwa domeny będzie nieaktualna. 🙂

 

2. Domena – nazwa oferowanych usług

 

Całkiem dobrym pomysłem jest domena definiująca zakres oferowanych usług.

www.copywriter.pl, www.księgowa-szczecin.pl, www.agencjareklamowa.pl

Kiedyś mówiło się, że takie strony również łatwiej się pozycjonują w Google. Na chwilę obecną, z pewnością wszystkie możliwe opcje będą zajęte.  Nawet jeżeli nie będzie pod tymi adresami żadnych stron, to z pewnością domeny te zostały już dawno wykupione i wystawione na przykład na giełdzie domen. Może to i dobrze, bo takie nazewnictwo domen staje się już trochę „niemodne”. 😉

Poza tym, co będzie, gdy rozpoczniecie działalność jako copywriter albo grafik, a z czasem rozszerzycie ofertę o inne usługi?

 

3. Domena – nazwa firmy/marki

 

Najpopularniejsze rozwiązanie to wybranie domeny z nazwą firmy. Ale tu należy być ostrożnym, ponieważ zgodnie z prawem, freelancer, który nie prowadzi działalności gospodarczej, nie może firmować swoich usług nazwą marki.

Może jedynie posługiwać się swoim imieniem i nazwiskiem: Joanna Szymańska – Copywriter, Maciej Kowalski – Architekt, Zenek Wiśniewski – Programista. 

Poza tym wtedy trzeba by było najpierw zastanowić się nad nazwą firmy. A z tym jest podobnie jak z wybieraniem imienia dla dziecka. Ciężka praca. 

Trzeba się również zdecydować na końcówki (rozszerzenia). Według mnie dla komercyjnej działalności najbardziej optymalne są: pl, com, ue. Jeżeli będą zajęte, ostatecznie dostępne są również mniej przyjazne: com.pl, biz, net, company, info itp. 

 

 Gdzie ja kupiłam domenę?

Ja swoją pierwszą domenę (a raczej domeny, bo mam ich kilka) kupiłam w home.pl. Nie dlatego, że to firma z mojego Szczecina. 🙂 Po prostu, po wpisaniu w Google hasła domeny internetowe, wyskoczyli mi jako pierwsi. Większość domen na rynku kosztuje od 1 do 60zł za pierwszy rok użytkowania. Chcąc przedłużyć domenę na kolejne lata, z reguły trzeba zapłacić 120-150zł na rok. No chyba, że zdecydujecie się na jakąś bardzo „chodliwą” nazwę, wtedy domena może być droższa. Niektóre domeny są warte miliony. Umówmy się, że na początek wystarczy taka za 1 zł. 🙂

 

Czy jest szansa na całkowicie darmowe domeny?

 

Jest!

Czasami trafiają się promocje typu „5 domen za darmo”. Oczywiście przez pierwszy rok użytkowania. Można się zastanawiać, po co komu aż 5 domen naraz? Dodatkowe domeny mogą się przydać na przykład do tworzenia stron zapleczowych wspomagających widoczność strony w Google, czyli takich, na których będą teksty i linki kierujące do waszej strony docelowej – firmowej. 

 

 

2. krok – wybranie hostingu

 

Domena to nazwa strony, a hosting jest miejscem na serwerze, na którym znajdują się wszystkie pliki wgrane na stronę www. Bez niego niemożliwe jest zrobienie własnej strony. 

Od razu odradzam darmowe hostingi. Z reguły są powolne i zawieszają się. Przynajmniej tak było z tymi, z których ja korzystałam. Niektóre darmowe hostingi są może wydajniejsze, ale za to dostawcy oczekują, że w zamian darmowego korzystania, trzeba wyświetlać na swojej stronie reklamy. 

To gdzie kupicie domenę, nie ma większego znaczenia. To gdzie kupicie hosting, już ma. Jeżeli nie macie doświadczenia w stawianiu strony, najlepiej kupić domenę i hosting u jednego dostawcy. Wtedy nie ma dużych problemów z ich powiązaniem, które mogą się pojawić, gdy kupuje się domenę w jednej firmie, a potem wybiera hosting w drugiej. Jeżeli planujecie w przyszłości stworzyć więcej stron albo blogów, tym bardziej polecam związanie się z jednym usługodawcą. Czyli po prostu, w firmie, której kupicie domenę, od razu wybierzcie hosting.

Wydawałoby się, że hosting to hosting, co za różnica, gdzie się go kupi? Oj nie, zapewniam was, że…

 

 

 …hosting hostingowi nierówny 

 

Domenę kupiłam w home.pl, bo wtedy była to „pierwsza z brzegu” firma.  Jednak z hostingami kombinowałam różnie. Najpierw testowałam darmowe. Potem płatne. 

Ostatecznie polecam dwie firmy: home.pl oraz www.unixstorm.org.  Z tymi nie miałam nigdy żadnych problemów. Choć wiem, że home miało kilka wpadek, to mnie na szczęście nie dotyczyły. 

Myślę jednak, że gdy ma się więcej stron, o wiele wygodniej trzymać hostingi i domeny u jednego dostawcy. Łatwiej się nimi zarządza. Na chwilę obecną, mam trochę tu, trochę tu, a przez to czuję, że nad tym nie panuję. Trochę to mnie denerwuje, dlatego w przyszłości chcę się związać z jedną firmą hostingową, na której będę trzymała wszystkie strony. 

Wiem, że na rynku są i tańsze, i droższe hostingi. Testowałam różne i przyznam, że zarówno jakość obsługi, jak i ogólne użytkowanie, bywają różne. Nie zawsze satysfakcjonujące. 

Do tworzenia stron zapleczowych można wykorzystywać darmowe albo bardzo tanie hostingi. Ale, gdy chcecie stworzyć stronę firmującą wasze usługi, bezpieczniej zdecydować się na zaufanego usługodawcę. Do takich zaliczam choćby home.pl, bo w końcu to duża, obecnie już globalna firma i ufam im, że nie zaliczą takiej wpadki jak inna firma hostingowa. O sprawie było głośno, dlatego może o tym słyszeliście >>>Jak nie prowadzić firmy hostingowej.

Trochę mi się szkoda zrobiło właściciela tej firmy, bo ludzie z branży skrytykowali go okrutnie.  Ale co mieli powiedzieć ci wszyscy, którzy trzymali tam swoje dane i stracili je bezpowrotnie? 

Podstawowy hosting w home.pl kosztuje ok. 20-30zł rocznie, także tragedii nie ma.

Na początek, by postawić swoją pierwszą stronę, nie trzeba od razu inwestować w hosting kilkuset złotych, bo podstawowy, najtańszy pakiet w zupełności wystarczy. No chyba, że planujecie już w pierwszym roku mieć setki tysięcy odwiedzin miesięcznie, wrzucać na stronę tysiące zdjęć i filmów. Wtedy, niestety,  najtańszy, ani nawet trochę droższy pakiet, nie wystarczy. 

 

 

3. krok – instalacja WordPressa

 

Jak już będziecie mieli kupione domenę i hosting, przychodzi kolej na zainstalowanie WordPressa (WP). Tu macie przykładowy poradnik jak to zrobić: Instalacja WordPressa

W skrócie napiszę, że najpierw trzeba ściągnąć na komputer 2 pliki: 

  • do instalacji programu do łączenia się z serwerem przy pomocy komputera (tzw. klient FTP), na przykład Total Commander albo FileZilla
  • oraz do instalacji WP

Wszystkie są darmowe, ale lepiej je ściągać z zaufanych źródeł, a nie jakichś torentów czy blogów. Szerzej o połączeniu się z serwerem przez FTP, napisano choćby tu>>> Jak połączyć się z serwerem przez FTP?

Następnie należy przenieść ściągnięty plik instalacyjny WP z komputera na serwer. Właśnie przy pomocy klienta FTP. Pierwsza taka operacja może być trudna, ponieważ trzeba uważnie wpisywać nazwy i hasła dostarczone przez firmę hostingową. Ja prawie zawsze miałam z tym problemy, ale myślę, że przyczyną było nie tyle moje roztargnienie, co wolne i zawieszające się serwery. Dlatego tak ważny jest wybór niezawodnej firmy hostingowej…

Czy trzeba to wszystko robić? To zależy…

Zaletą hostingu w home.pl, i wielu innych (np. nazwa.pl) jest również to, że w panelu administratora dostępne są wtyczki do instalacji systemów zarządzania treścią, na przykład WordPressa. 

Nie trzeba instalować i korzystać z Total Commandera, czy innych klientów FTP. Co mnie osobiście zawsze denerwuje. Mając hosting w home.pl, wystarczy w panelu administratora kliknąć przycisk WordPress i gotowe. Wszystko samo się instaluje na stronie. Nie trzeba się wykazać żadną specjalistyczną wiedzą. Wybawienie dla laików w tym temacie. 

 

Mamy już hosting, domenę i zainstalowanego WordPressa, i co potem? 

 

Potem przechodzicie do panelu administratora WordPress. Adres jest taki: http://nazwadomeny/wp-admin 

Chyba nie muszę tłumaczyć, że dane do logowania otrzymacie pod wskazany wcześniej adres e-mail. 🙂

 

 Podsumowanie – 3 czynności niezbędne do założenia własnej strony:

 

  1. Zarejestrowanie domeny – w zależności od wybranej nazwy, koszt od 0 do 60zł za pierwszy rok użytkowania (potem cena wzrośnie do ok. 120-200zł rocznie)
  2. Wybranie hostingu (miejsca na serwerze) – w zależności od pojemności, koszt ok. 20-100zł za rok użytkowania 
  3. Instalacja WordPressa – za darmo.

 

Po zalogowaniu do zainstalowanego WP, wyskoczy wam piękny, dziewiczy panel, który trzeba będzie zmienić na przejrzystą i funkcjonalną stronę z ofertą usług, i oczywiście portfolio. Chcecie wiedzieć, jak to zrobić całkowicie za darmo? 

Za jakiś czas zapraszam do czytania 2 części tekstu:

>>>Jak stworzyć ciekawą i przyjazną stronę na darmowym szablonie WordPress?

Na razie wracam do pracy, bo mam jej sporo, a przecież klienci nie mogą czekać. 🙂

 

 

To pisałam ja 😉

Joanna Szymańska
Joanna Szymańska
Jestem freelancerką, przede wszystkim copywriterką, czyli specjalistką od tekstów sprzedażowych. I właśnie tym się zajmuję na co dzień. Dostarczam treści, dzięki którym marki, witryny, produkty stają się atrakcyjniejsze i bliższe człowiekowi. Na blogu zdradzam kulisy mojej pracy, czyli po kolei wymieniam + 100 różnych błędów i porażek, które popełniłam w ciągu 6 lat bycia freelancerką. Chcesz, żebym coś dla ciebie napisała? To kliknij w zakładkę "kontakt". Przekonasz się, jak fajnie się ze mną współpracuje. 🙂
A wiesz, kiedy Cię będę naprawdę lubiła? Gdy napiszesz mi w komentarzu, co myślisz o moim artykule. Zatem - nie krępuj się!

Back to top